Eric Schaefer (K. Umezu, N. Kikuchi, J. Eckhardt)

Dodaj recenzję:
  • ACTxACT98352 xNx
  • Wytwórnia: ACT
  • Nośnik: : 1xCD
  • Dostępność: Jest
  • szt.
  • 62,00 zł

Kyoto Mon Amour

Kazutoki Umezu - klarnety
Naoko Kikuchi - koto
John Eckhardt - kontrabas
Eric Schaefer - perkusja
 
Shoshu-san
Kussa Karu Otome
Santoka's Walk
Hiroshima mon Amour
Tengu
Hiei-zan Nightfall\Tohoku
Rokudan
Ticket To Osaka
Shadow In The Woods
Kansai Two-Face
Pavane de La Belle au bois dormant
 
Urodzony w 1976 roku perkusista Eric Schaefer przed kilku laty z powodzeniem grywał muzykę Ravela, Debussy'ego czy Mahlera w orkiestrze klasycznej. Kiedy odkrył dla siebie jazz, nie wyzbył się jednak swych klasycznych korzeni. Sięgnięcie po twórczość Wagnera na płycie "Who is afraid of Richard W.?" (2013) wydało się być naturalnym dla artysty krokiem na drodze poszukiwań swej muzycznej tożsamości. Inne oblicze perkusisty poznaliśmy na płycie "Bliss" (2016), jego ambientowej elektrycznej formacji The Shredz łączącej fusion, dub i muzykę klubową.
Schaefer jako błyskotliwy perkusista doskonale sprawdza się również w konwencji tradycyjnego fortepianowego tria, czego dowodem jest jego współpraca z Hansem Lüdemannem, Michaelem Wollnym oraz z samym Mistrzem Joachimem Kühnem.
Nowy album artysty "Kyoto mon Amour" to z kolei wynik jego fascynacji kulturą i filozofią Azji. W ostatnim czasie Schaefer wielokrotnie podróżował po Korei i Japonii, poznając tamtejszą sztukę i obyczaje. Podczas pobytu w dawnym cesarskim mieście Kioto usłyszał starą dworską muzykę gagaku, wykonywaną na tradycyjnych instrumentach. To przesądziło o podjęciu decyzji o zrealizowaniu płyty z udziałem azjatyckich artystów wypełnionej muzyką pełną egzotycznych brzmień i harmonii. Do współpracy pozyskał grającą na ludowym japońskim instrumencie strunowym koto, klasycznie wykształconą Naoko Kikuchi, oraz specjalizującego się w muzyce klezmerskiej cenionego jazzowego klarnecistę Kazutoki Umezu. Skład uzupełnił kontrabasista wspomnianej wcześniej grupy The Shredz: John Eckhard.
Dalekowschodnia muzyka jaką znajdziemy na płycie sprzyja kontemplacji i zasłuchaniu. Orientalne motywy, rozbudowane partie klarnetu i charakterystyczne brzmienie koto sprawia że "Kyoto mon Amour", zdaje się być płytą zdecydowanie bliższą muzyce etnicznej niż jazzowej, do jakiej przyzwyczaił nas dotychczas Eric Schaefer. Znajdziemy tu całe mnóstwo pięknej melodyki i urzekających harmonii, jak choćby w trakcie wzruszającej ballady "Tohoku", będącej dziełem grającej na koto Kazutoki Umezu.
Umieszczony na płycie jako bonus fragment "Pawany Śpiącej Królewny" ze suity Maurice'a Ravela: "Moja matka gęś", stanowi kolejne nawiązanie do klasycznych preferencji Erica Schaefera.
 
Robert Ratajczak